Nieficjalna strona o LINKIN PARK
Ostatnia Aktualizacja: 20 Maja 2003 by Bzyk
::MENU::
::Strona Główna
::Webmaster
::Wiadomości:
 - LP i U2 Ratują Świat!!!
 - Nie z tego świata
 - Nie chcą Linkin Park
 - Magiczna Bariera
 - LP dla Armii USA
::O ZESPOLE::
::History
::Biografie:
 - Chester
 - Mike
 - Joe
 - Brad
 - Phoenix
 - Rob
::Nagrody
::Cytaty
::Wywiady
::DYSKOGRAFIA::
::Meteora
::Reanimation
::Hybird Theory
::RECENZJE PŁYT::
::Meteora
::Reanimation
::Hybird Theory
::TEKSTY::
::Meteora  [EN]  [PL]
::Reanimation  [EN]
::Hybird Theory  [EN]  [PL]
 
::TŁUMACZENIA: Hybird Theory::
::MENU: TEKSTY


Skrawki Papieru
O Jeden Krok Bliżej
Być Z Tobą
Punkt Autorytetu
Pełznąc
Uciec
Przez Siebie Samego
Ostatecznie
Miejsce Dla Mojej Głowy
Zapomniany
Lekarstwo Na Swędzenie
Odpychając Mnie


-------------------
Skrawki Papieru
-------------------

Dlaczego czuję jak by to była noc?
Coś tu dzisiaj nie gra..
Dlaczego jestem dziś taki spięty?
Została mi tylko paranoja..
Nie wiem, co pierwsze mnie zestresowało
Czym karmiła się ta presja
Ale wiem, jak to jest
Słyszeć głos w tyle głowy
To jest jak oblicze, które tkwi we mnie
Maska, która budzi się, gdy zamykam oczy
Obserwuje mnie za każdym razem, gdy łżę
Maska, która kpi ze mnie, kiedy upadam
(Obserwuje wszystko)
Dlatego wiem, że kiedy nadchodzi czas by tonąć albo płynąć
Maska, która tkwi we mnie słyszy mnie
Zaraz pod moją skórą

Refren :
To jest tak jakbym był paranoikiem i spoglądałbym za siebie
To jest jak trąba powietrzna w mojej głowie
To jest tak, że nie mogę przestać słyszeć tego, co słyszę wewnątrz
To jest tak, jakby ta maska znajdowała się zaraz pod moją skórą

Wiem, że mam w sobie maskę
Wytyka mi wszystkie błędy
Ty też masz w sobie taką maskę
Twoja paranoja jest pewnie jeszcze gorsza
Nie wiem od czego to się zaczęło, ale wiem, czego nie mogę już znieść
Wszyscy zachowują się jak gdyby chodziło o to, że
Nie potrafię znaleźć sensu tam, gdzie wy go znajdujecie
Każdy ma maskę, którą chowa w sobie
Maskę, która budzi się, gdy zamykam oczy
Obserwuje ich za każdym razem, gdy łżą
Maska, która kpi z nich, kiedy upadają
(Obserwuje wszystko)
Dlatego wiesz, że kiedy nadchodzi czas by tonąć albo płynąć
Ta maska, także was obserwuje
Zaraz pod waszą skórą

Refren :
To jest tak jakbym...

Ta maska znajduje się zaraz pod waszą skórą (3x)

Słońce zachodzi
Czuję, jak światło mnie zdradza

:: powrót ::

-----------------------
O Jeden Krok Bliżej
-----------------------

Dłużej tego nie zniosę
Wciąż tylko się powtarzam
Wszystkie te słowa pozbawione są sensu
Odnajduję rozkosz w niewiedzy
Im mniej słyszę, tym mniej będziesz mówił
Lecz i tak, prędzej czy później, sam to odkryjesz..

Refren :
Wszystko, co do mnie mówisz
Zbliża mnie o krok do krawędzi
A jestem na skraju załamania
Potrzebuję przestrzeni, bym mógł oddychać
Bo jestem o krok od krawędzi
Na skraju załamania

Teraz widzę, że odpowiedzi nie są tak jasne
Chciałbym odnaleźć sposób, by zniknąć
Te myśli nie mają żadnego sensu
Odnajduję rozkosz w niewiedzy
Wydawało by się, że nic nie mija..
Wszystko powtarza się .. raz po raz..

Refren : Wszystko, co ... (x2)

Zamknij się, gdy mówię do ciebie!
Zamknij się, zamknij, zamknij się (x2)

Zaraz się załamię... !!!!

Refren : wszystko co ... (x2)

:: powrót ::

-------------
Być Z Tobą
-------------

Obudziłem się dziś we śnie
Do odrętwiającego chłodu
Postawiłem swe zimne stopy na podłodze
Zapomniałem o wczorajszym dniu
Pamiętając przy tym, by udawać, że jestem tam, gdzie mnie już dawno nie ma
Lekki posmak hipokryzji
Obudzony w błędzie, z

byt wolny by zareagować
Mimo, iż jesteś tak blisko
Wciąż jesteś odległa, a ja nie mogę cię tu sprowadzić

To prawda / Sposób w jaki się czuję
Był obietnicą daną przez twoją twarz
Dźwięk twego głosu
Wymalowany w moich wspomnieniach
Nawet jeśli cię tu nie ma

Ja jestem z tobą
Ty / Teraz widzę / trzymając wszystko w sobie
Ty / Teraz widzę / Nawet kiedy zamknę oczy

Sięgam ku tobie, a ty sięgasz ku mnie
Padamy na ziemię / Reszta dnia jest już pewna
Delikatna linia pomiędzy tym i tamtym
Kiedy robi się źle, udaję, że przeszłość jest złudzeniem
Lecz teraz ugrzęzłem w tym wspomnieniu
Obudzony w błędzie, zbyt wolny by zareagować
Mimo, iż jesteś tak blisko
Wciąż jesteś odległa, a ja nie mogę cię tu sprowadzić

Być z tobą
Ty / Teraz widzę / trzymając wszystko w sobie
Ty / Teraz widzę / Nawet kiedy zamknę oczy (x2)

Nie ważne jak daleko będziemy
Wciąż będę wyczekiwał jutra, by cię spotkać (x2)

Być z tobą
Ty / Teraz widzę / trzymając wszystko w sobie
Ty / Teraz widzę / Nawet kiedy zamknę oczy (x2)

:: powrót ::

--------------------
Punkt Autorytetu
--------------------

Porzuć grę
Zanim ktoś inny
Zdejmie Cię z piedestału
Wystawi Twoje imię na pośmiewisko
Zakryj twarz
Nie możesz ścigać się
Tempo jest za szybkie
Nie możesz przetrwać

Lubisz sposób w jaki na Ciebie patrzę
I masz przyjemność z tych okropnych rzeczy, przez które przechodzę
Odbierzesz jeśli poddam swoje życie
Moja duma jest złamana
Lubisz myśleć, że nigdy się nie mylisz
(Żyjesz według swoich nauk)
Chcesz działać, jakbyś był kimś
(Żyjesz według swoich nauk)
Chcesz, żeby inni cierpieli jak Ty
(Żyjesz według swoich nauk)
Chcesz się podzielić tym, co przeszedłeś
(Żyjesz według swoich nauk)

Lubisz rzeczy, o których mówię że zrobię
Sposób w jaki się zranię znowu aby do Ciebie wrócić
Odbierzesz jeśli poddam swoje życie
Moja duma jest złamana

Refren : Lubisz myśleć... (x2)

Porzuć grę
Zanim ktoś inny
Zdejmie Cię z piedestału
Wystawi Twoje imię na pośmiewisko
Zakryj twarz
Nie możesz ścigać się
Tempo jest za szybkie
Nie możesz przetrwać

Refren : Lubisz myśleć... (x2)

:: powrót ::

----------
Pełznąc
----------

Ref. Pełznąc w mej skórze
Te rany - nie zagoją się
Strach - to właśnie czuję
Mylę, co jest rzeczywiste, a co nie

Jest we mnie coś, co wciąga mnie pod powierzchnię
Konsumuje mnie / wprawia w zakłopotanie
Obawiam się, że ten brak samokontroli jest wieczny
Kontroluję się / Nie wydaje mi się,

Bym ponownie się odnalazł
Ściany zamykają się
[Bez poczucia pewności siebie / jestem przekonany, że
wokół mnie jest zbyt wiele stresu do zniesienia]
Już to kiedyś czułem
Tak niepewny...

Ref. Pełznąc w mej skórze...

Niepokój, bez końca mnie ogarniał
Rozpraszając / oddziałując
wbrew mojej woli stoję za własną refleksją
To przerażające podczas, gdy nie wydaje mi się,

Bym ponownie się odnalazł
Ściany zamykają się
[Bez poczucia pewności siebie / jestem przekonany, że
wokół mnie jest zbyt wiele stresu do zniesienia]
Już to kiedyś czułem
Tak niepewny...

Ref. Pełznąc w mej skórze...

:: powrót ::

-------
Uciec
-------

Dekoracje graffiti
Pod niebem z pyłu
Ciągły napór napięć
Płynących z zawiedzionego zaufania
To, czego mnie nauczyłaś
I co wbiłem sobie do głowy, nie było prawdą
A teraz targają mną wątpliwości
(Znów wskazują na mnie palcem)
Winny, przez powiązania
(Znów wskazujesz na mnie palcem)

Refren:
I chcę uciec
I nigdy się nie żegnać
Chcę poznać prawdę
Zamiast wciąż zastanawiać się nad powodem
Chcę poznać odpowiedzi
I żadnych więcej kłamstw
Chcę zatrzasnąć drzwi
I otworzyć swój umysł

Papierowe torebki i wściekłe głosy
Pod niebem z pyłu
Kolejny napór napięć
Przepełnił mnie
A moje gadanie o podjęciu jakichś kroków
Te słowa nigdy nie były prawdą
A teraz targają mnie wątpliwości
(Znów wskazują na mnie palcem)
Winny przez powiązania
(Znów wskazują na mnie palcem)

Muszę uciec
i nigdy nie mówić "żegnaj"
Muszę uciec (2x)
Muszę uciec i nie zastanawiać się, czemu
Muszę uciec (2x)
Muszę uciec i otworzyć swój umysł
Muszę uciec (4x)

Refren:
I chcę uciec...

:: powrót ::

-------------------------
Przez Siebie Samego
-------------------------

Co mam zrobić, by zignorować tych za mną?
Czy ślepo podążam za swoimi instynktami?
Czy ukrywam moją dumę przed tymi złymi snami
I oddaję się smutnym myślom, wpędzającym mnie w szaleństwo?
Siedzę tu i staram się znieść to wszystko?
Czy może usiłuję złapać ich na gorącym uczynku?
Czy ufam, a potem daję zwieść się oszustwu,
Czy nie ufam nikomu i żyję w samotności?
Bo nie mogę się utrzymać, gdy rozciągają mnie tak mocno
Czynię odpowiednie kroki, lecz potem gubię się w środku
Zakładam moją codzienną maskę, ale wtedy
Znowu zostaję zraniony

Refren : Przez siebie samego [siebie samego]
Pytam dlaczego, ale w mojej głowie
Znajduję odpowiedź, że nie mogę polegać na sobie samym

Refren : Nie mogę utrzymać
Tego, czego pragnę, gdy rozciągają mnie tak mocno
To wszystko za dużo na jeden raz
Nie mogę utrzymać
Niczego, widząc, jak wszystko wiruje
Z myślami porażki, przenikającymi do mojego umysłu

Jeśli
Odwrócę się, będę bezbronny
A kroczenie na ślepo jest bezsensowne
Jeśli ukryję dumę i pozwolę wszystkiemu toczyć się dalej,
Będą to brali ode mnie, dopóki nic już nie zostanie
Jeśli pozwolę im na to, opustoszą mnie
Ale jeśli spróbuję ich złapać, uciekną mi
Jeśli pytania zabijają mnie, jak rak
Wtedy pogrzebią mnie w ciszy odpowiedzi
[przez siebie samego]
Jak sądzisz, jak to się stało, że tak wiele straciłem
Tak się boję, że nie można mnie uchwycić
Dlaczego oczekujesz, że będę wiedział, co robić
Jeśli wiem tylko tyle, ile ty mi powiesz

Refren : Przez siebie samego...

Refren :
Czy nie wiesz
Nie powiem ci, jak sprawiam, że to wszystko się kręci
Nie ważne co zrobię, jak mocno będę się starał
Nie mogę przekonać siebie samego
Dlaczego utknąłem tu, na zewnątrz

:: powrót ::

--------------
Ostatecznie
--------------

To się zaczyna od jednego
Nie wiem dlaczego
Nie ważne nawet jak mocno się starasz
Pamiętaj o tym, że
Zaprojektowałem ten rym
By wyjaśnić w należnym czasie
Wszystko, co wiem
Czas to wartościowa rzecz
Patrz jak ucieka, gdy wahadło się kołysze
Patrz jak odlicza się do końca dnia
Zegar tykając odejmuje nam życia
To jest tak nierealne
Nie zaglądałeś w to
Patrz jak czas ucieka przez okno
Starałeś się jakoś trwać, ale nawet nie wiedziałeś
Że zmarnowałeś go patrząc, jak sam odchodzisz
Dusiłem to w sobie i nawet mimo, że się starałem, to wszystko rozpadło się
Cóż to dla mnie znaczyło, czy to ostatecznie będzie wspomnieniem czasów kiedy...

Refren :Kiedy tak mocno się starałem
I tak daleko zaszedłem
Ale ostatecznie
To i tak się nie liczy
Musiałem upaść
By wszystko stracić
Ale ostatecznie
To i tak się nie liczy

Jedna rzecz, nie wiem dlaczego...
Nie ważne nawet jak mocno się starasz
Pamiętaj o tym, że
Zaprojektowałem ten rym
By wyjaśnić wszystko w należnym czasie
Mocno się starałem
Wbrew temu, jak naśmiewałeś się ze mnie
Zachowując się tak jak bym był częścią twojej własności
Wspominając czasy kiedy walczyłeś ze mną
Jestem zaskoczony, że to zaszło tak daleko
Nie jest już tak jak kiedyś
Teraz nawet byś mnie nie poznał
Nie chodzi o to, że wtedy mnie znałeś
Ale dlatego, że to wszystko do mnie powraca (w końcu)
Dusiłeś to w sobie i nawet mimo, że się starałem, to wszystko rozpadło się
Cóż to dla mnie znaczyło, czy to ostatecznie będzie wspomnieniem czasów kiedy..

Refren : Kiedy tak mocno się starałem ...

Zaufałem tobie
Doszedłem najdalej jak tylko mogę
I w związku z tym
Jest jedna rzecz, o której powinieneś wiedzieć... (x2)

Refren : Kiedy tak mocno się starałem ...

:: powrót ::

---------------------------
Miejsce Dla Mojej Głowy
---------------------------

Obserwuję jak księżyc tkwi na niebie
W ciemną noc lśni słonecznym światłem
Jednak słońce nie oddaje światła księżycowi
Podsumowując, księżyc będzie mu je winien
Przypomina mi to sposób w jaki mnie traktujesz
Robisz mi przysługi a później
Po prostu gwałtownie się odwracasz
I zaczynasz prosić o rzeczy, które chcesz ode mnie

Refren :
Mam już dość tej presji, dość tego głodu
Mam dość zachowywania się jak bym był tobie coś winien
Znajdź sobie inne miejsce, żeby karmić swoją chciwość
Ja tymczasem znajdę odpoczynek

Refren 2 :
Chcę znaleźć się w innym miejscu
Nienawidzę, kiedy mówisz, że nie tego rozumiesz
(Widzisz, tak nie miało być)
Chcę mieć siłę, ale nie u boku wroga
Miejsce dla mojej głowy

Może kiedyś będę taki jak ty,
Będę deptał ludziom po piętach, tak jak ty
Będę uciekał od ludzi, których wydawało mi się, że znam
Wtedy przypomnę sobie, kim byłeś
Zwykłeś być spokojny, silny
I wspaniałomyślny,
Ale powinieneś był wiedzieć
Że wyrosłeś już ze swojej życzliwości
Teraz zobaczysz jak cicho jest, gdy jesteś samotny

Refren : Mam już dość tej presji...(x2)

Refren 2 : Chcę znaleźć się w innym miejscu ...

Starałeś się zabrać to, co we mnie najlepsze
Odejdź stąd ! (x8)

Chcę znaleźć się w innym miejscu
Nienawidzę, kiedy mówisz, że nie tego rozumiesz
(Widzisz, tak nie miało być)
Chcę mieć siłę, ale nie u boku wroga
Miejsce dla mojej głowy

Refren (x2)

:: powrót ::

---------------
Zapomniany
---------------
Od szczytu aż po dno
Po drodze z dna na szczyt dam sobie luzu
Gdzieś po drodze zapomniałem
Gdzieś pośród moich myśli
Z dala od mego bezpieczeństwa
Jest tam obrazek
Wspomnienie, któremu nie dam uciec
Ale po co właściwie miałbym o to dbać (2x)

Jest miejsce tak ciemne, że nie widać końca
I szok, którego nie da się przetrwać
A potem deszcz zrasza wszystko żrącymi pytaniami
Potężnie, mocą sugestii
A potem oczyma zamkniętymi patrzeć przez rdzę I zgniły kurz
Promień światła pada na podłogę
I przemyka nad przeżartym światem udawania
Oczy powoli się otwierają i znów jest ciemno

Refren : Od szczytu ...

We wspomnieniach mnie odnajdziesz
Z płonącymi oczyma
Ciemność ściska mnie
Aż wzejdzie słońce

Kręcę się w kółko
Wrzeszczę, o tym, jak to raz na wozie, a raz pod
Zanieczyszczenie objawia się w tym powtarzającym się dźwięku
Koła się kręcą gdy zachód słońca przemyka się nad
Ulicznymi latarniami, łańcuchami i betonem
Mały kawałek papieru z rysunkiem
Mknie nad ulicą aż zamilknie wiatr
Dziś wspomnienie przypomina mi tamten kawałek papieru
Kiedy papier raz się zniszczy, już nigdy nie będzie taki sam

Ref. Od szczytu ... (x2)

Ref. We wspomnieniach ...

Teraz przyłapałaś mnie na gorącym uczynku
Przypominasz mi tę myśl
Mówię ci, że
Potrafię cię przejrzeć na wylot (x2)

Ref. Od szczytu ... (x2)

:: powrót ::

--------------------
Odpychając Mnie
--------------------

Okłamywałem cię
Tak jak to czynię zawsze
Ale to już ostatni uśmiech
Który sfałszuję w imię bycia z tobą

(Wszystko się rozpada, nawet ludzie, co nie marszczą brwi
w końcu na kawałki rozpadną się)
Ofiara z życia w kłamstwie
(Wszystko musi się skończyć, wkrótce sama zauważysz, że dla nas nie ma już czasu
na patrzenie, jak to się wszystko rozłazi)
Ofiara polega na niedopuszczaniu do świadomości

Refren :
Dlaczego nigdy nie odszedłem
Dlaczego odgrywałem taką rolę
Teraz widzę, że twoje podpuszczanie mnie
tak naprawdę odpycha mnie

Starłem się tak jak ty
By zrobić wszystko, czego chciałaś
Ale to już ostatni raz
biorę na siebie winę w imię bycia z tobą

Ref. (Wszystko się rozpada ... )

Ref. Dlaczego nigdy nie odszedłem ... (x2)

:: powrót ::

::Meteora  [EN]  [PL]
::Reanimation  [EN]
::Hybird Theory  [EN]  [PL]